niedziela, 9 marca 2014

Kucharz

     W minionym tygodniu podjęliśmy temat o kucharzu. Zawód ten mogą wykonywać panie i panowie. Tak też się działo w naszym "kuchennym" kąciku, zarówno dziewczynki jak i chłopcy chętnie wcielili się w postać kucharza i z wielkim zapałem przygotowywali różne potrawy. A tak w ogóle, to niedawno byliśmy w przedszkolnej kuchni, gdzie mogliśmy zaobserwować pracę naszych pań kucharek.






     Pewnego dnia 6 lalek z naszej sali postanowiło ugotować na przyjęcie zupę. Czy przyjęcie się udało? Może tak, ale na pewno obyło się bez zupy, która była za słona i nie dało się jej jeść. Teraz już wiemy, co znaczy słynne powiedzenie: "Gdzie kucharek 6, tam nie ma co jeść".


     Odrysowywanie ołówkiem na kalce to nowa technika, jaką poznaliśmy. Dzięki naszej precyzji, dokładności i wielkiej koncentracji uwagi powstały piękne parujące czajniczki, które później ozdobiliśmy kredkami - pastelami według własnego pomysłu. Obecnie nasze czajniki zdobią nasz przedszkolny hol.








     Łyżka to jeden z głównych przyborów, którym posługuje się kucharz. Oprócz małych łyżeczek i dużych łyżek, istnieją również łyżki, które mają różną wielkość, nazwę (np. chochla), kształt, przeznaczenie i tworzywo, z którego są wykonane.


     Mieliśmy okazję oglądać łyżki różnego rodzaju, dotykać je oraz układać według wielkości bądź długości. Ponadto utrwaliliśmy znajomość kolorów podczas układania "papierowych" łyżek w serie rosnące i malejące (od najmniejszej do największej i odwrotnie bądź od najkrótszej do najdłuższej i odwrotnie).







     Wycinanie, to doskonałe ćwiczenie przygotowujące do nauki pisania, usprawniające precyzję ruchów rąk i koordynację wzrokowo-ruchową. Podczas wykonywania talerzy mieliśmy okazję doskonalić tę umiejętność. Gdy talerze były już wycięte, pozostało tylko je ozdobić, a zrobiliśmy to przy pomocy linijki i ołówka.







     Pewnego dnia odwiedziła nas pewna pani, która wykonuje zawód elektryka. Chociaż nie jest ona prawdziwą kucharką, to jednak wiedza, którą nam przekazała przyda nam się kiedyś w kuchni...





                                                        :)))

niedziela, 23 lutego 2014

Tak po prostu:)

Piątkowe popołudnia... bywają nudne, leniwe...

Ale na pewno nie dla Misiów, które zawsze potrafią się dobrze bawić. Oto nasze popołudniowe zainteresowania

Jedni zachowują się jak myśliciele...

Inni próbują coś skonstruować...

Jeszcze inni ćwiczą piękny uśmiech...

A pozostali ćwiczą zręczność :)

Do usłyszenia !





Historyczne odwiedziny

W ubiegłym tygodniu, do przedszkola przyszło dwóch XII - wiecznych szlachciców polskich.
Pokazywali i opisywali ówczesne stroje oraz opowiadali o niełatwym życiu w tamtym czasie. Opowiadali o walkach za ojczyznę, o swojej niebywałej waleczności - podobno jeden chusarze  w bitwie, byli w stanie pokonać dziesięciokrotnie większą armię.

Poruszali się na koniach, a My razem z nimi... dzięki naszym rękom i nogom podczas zabawy ruchowo - naśladowczej. Każdy, mógł osobiście sprawdzić, jak ciężkim mieczem władali chusarze.

A oto kilka zdjęć









piątek, 14 lutego 2014

Wycieczka do fryzjera

Witamy ponownie, to znowu My - MISIE Z PRZEDSZKOLA 98

Długo się nie odzywaliśmy, ale dziś chcielibyśmy Wam coś pokazać...

Zacznijmy od tego, że w mijającym tygodniu, rozmawialiśmy o pracy fryzjera. Niby nic, ale frajdy było co nie miara. Starym zwyczajem, urządziliśmy w sali kącik tematyczny


Szybko okazało się, że temat zwrócił uwagę nie tylko dziewczynek, ale w dużej mierze chłopców




No, ale jak dziewczynki wreszcie zaczęły bawić się kącikiem, to nawet piesek odwiedził nasz Misiowy salon fryzjerski






Na koniec tematu, aby zgłębić wiadomości na temat pracy fryzjera, nasze kroki zaprowadziły nas do prawdziwego salonu fryzjerskiego.
 Miła pani, serdecznie nas powitała, mieliśmy okazję przyjrzeć się jak fryzjer czesze włosy klientce, oglądaliśmy przedmioty potrzebne fryzjerom w pracy - było tam dużo szczotek, kosmetyków, no i całe mnóstwo luster. 
Na koniec, pani fryzjerka obcięła grzywkę kilku dziewczynkom z naszej grupy, a każdy z nas dostał lizaka. 
Było bardzo miło, zobaczcie sami











Do usłyszenia